Wybór tematów
Jeśli zastanawiasz się, o czym warto napisać, lub jakie tematy powinny mieć pierwszeństwo przed innymi, z pomocą mogą przyjść poniższe pytania.
- Jakie problemy nie dają mi spokoju?
- Czym lubię dzielić się z innymi?
- Jaka wiedza, doświadczenia lub umiejętności wyróżniają mnie wśród innych?
- O jakich sprawach zbyt rzadko piszą i mówią inni?
- Jak mój tekst, wywiad czy nagranie współgra z innymi?
Czy jakaś sprawa w Twoim otoczeniu regularnie działa Ci na nerwy bądź sprawia, że serce Ci się kraje? Czy ktoś, kogo znasz – lub cała grupa osób – cierpi na brak wsparcia, niezrozumienie lub dyskryminację? Być może warto podzielić się tym ze swoimi odbiorcami. Jest szansa, że nie tylko wyrzucisz z siebie to, co Cię boli, ale także przyczynisz się do rozwiązania lub złagodzenia problemu, który opisałaś/opisałeś. Nigdy nie wiemy, kto przeczyta nasz tekst lub odsłucha nagranie umieszczone przez nas w Internecie, ani co z nim zrobi. Może Twój artykuł zainspiruje do działania np. kogoś z samorządu?
Bardzo cenne są teksty opisujące problemy silnie dotykające całe grupy (dajmy na to seniorów i seniorki korzystających z komunikacji miejskiej), zwłaszcza jeśli zawierają konkretne propozycje działań dla instytucji publicznych czy samych obywateli. Indywidualne historie również bywają godne zainteresowania, szczególnie jeśli ilustrują szersze zjawisko. Opowieść o osobie, która samotnie opiekuje się niesamodzielnym rodzicem, może zwrócić uwagę czytelników na potrzeby innych takich rodzin w ich sąsiedztwie. Artykuły czy audycje, które uwrażliwiają na potrzeby innych ludzi lub przedstawiają punkt widzenia grup słabiej obecnych w „tradycyjnych” mediach, są na wagę złota.
A może np. władze miasta planują dużą inwestycję w dzielnicy, w której mieszkasz? Plan jest przedstawiany jako bardzo korzystny dla mieszkańców. Tymczasem Ty, będąc na miejscu, doskonale wiesz, że sprawa jest bardziej złożona, a inwestycja będzie miała także ciemne strony. Zareaguj!
Jeżeli czujesz satysfakcję, kiedy uda Ci się namówić rodzinę lub znajomych do obejrzenia filmu, który uważasz za szczególnie dobry, rozważ podzielenie się swoją rekomendacją także z szerszym gronem. Dobrze znasz jakiś temat, np. fragment historii swojej miejscowości, i lubisz o nim opowiadać? Spisz lub nagraj taką opowieść, by mogły się z nią zapoznać również kolejne osoby. Masz hobby, którego zalety chciałabyś/chciałbyś zareklamować? Jeśli lubisz się czymś zajmować i o tym mówić, jest duża szansa, że przygotowując materiał dziennikarski na ten temat, będziesz mieć sporo przyjemności, a Twoja pasja udzieli się odbiorcom.
Zastanów się, jakie ważne czy ciekawe sprawy lub fascynujące postaci są Ci dobrze znane, a potencjalnym odbiorcom Twojego tekstu – niekoniecznie. Pomyśl też, czego doświadczyłaś/doświadczyłeś i czego nauczyłeś/nauczyłaś się w ciągu swojego życia. Niejeden temat, który dla Ciebie jest „chlebem powszednim”, dla kogoś innego będzie odkryciem, zwłaszcza jeśli dzieli Was duża różnica wieku. Postaraj się spojrzeć z dystansu na to, co wiesz i potrafisz, na swoje wspomnienia i znajomości. Przykładowo, być może w Twoim otoczeniu jest ktoś, kto opowiada świetne historie sprzed dziesięcioleci – Ty znasz je już na pamięć, ale może warto, by poznali je także inni! Również Ty na pewno niesiesz w sobie niejedną fascynującą opowieść. Masz głowę pełną anegdot o swoim miejscu zamieszkania? Nie pozwól, by te opowieści przepadły. Historie o starym kinie w budynku, w którym obecnie mieści się hipermarket, domu kultury, który w czasie wojny był więzieniem, czy właścicielach lodziarni, którzy przez długie lata robili najlepsze lody w mieście (z prawdziwej śmietany), są bezcenne. Kto wie, mogą nawet dostarczyć informacji badaczom czy posłużyć za inspirację pisarzom.
Czujesz się ekspertem bądź ekspertką w danej dziedzinie? Nie wahaj się udzielać innym praktycznych rad w jej zakresie, byle bez wymądrzania się. Na przykład: Twoją pasją jest gotowanie, przez lata gromadziłeś/gromadziłaś wiedzę dotyczącą składników i receptur? Popełniłeś/popełniłaś trochę kulinarnych błędów i teraz wiesz, jak ich unikać? Zostań redaktorem/redaktorką swojej własnej rubryki kulinarnej.
Wiele osób wmawia sobie, że są zwyczajne. To nieprawda, każdy z nas przeżył lub nauczył się czegoś, co może być pożyteczne lub interesujące dla innych. Jeśli uważasz, że Cię to nie dotyczy, poproś o pomoc kilka osób ze swojego otoczenia, które dobrze Cię znają, a jednocześnie nie są wobec Ciebie bezkrytyczne. Pomogą Ci odkryć, do opisywania jakich tematów jesteś wręcz stworzony/stworzona.
Jeśli masz wrażenie, że dany temat jest ważny lub ciekawy, a mimo to poświęca mu się za mało uwagi (np. w mediach lokalnych w Twojej miejscowości), dołóż swoją cegiełkę do zmiany tej sytuacji. Zamiast pisać o sprawach, o których powiedziano już wszystko i raczej nie wniesiemy tutaj wiele nowego, lepiej mieć oczy otwarte na sprawy mało lub powierzchownie znane, takie które przeważnie są opisywane bardzo jednostronnie itd. Irytuje Cię powtarzany stereotyp, np. na temat osób starszych? Zareaguj materiałem dziennikarskim! Jesteś aktywnym uczestnikiem/uczestniczką życia kulturalnego miasta, ale martwi Cię, że lokalne media poświęcają mu zbyt mało uwagi, lub też ich relacje są zbyt zdawkowe i pobieżne? Subiektywne relacja bezpośredniego uczestnika/uczestniczki imprezy – czyli Twoja – wypełni tę lukę.
Podchodząc do sprawy od drugiej strony: opisywanie czegoś, o czym wszyscy już wiedzą, bo np. temat był przez dłuższy czas „wałkowany” w telewizji, prawdopodobnie będzie stratą czasu, Twojego i czytelników (lub słuchaczy/widzów). No, chyba że jesteś w stanie ukazać temat z nowej perspektywy.
Zanim zabierzesz się do pracy, zrób sobie krótkie podsumowanie. Czy w numerze współtworzonej przez Ciebie gazetki, w którym ma ukazać się Twój tekst, nie będzie innych materiałów o zbliżonej tematyce? A jeśli tak, to czy poszczególne artykuły będą stanowiły dla siebie uzupełnienie, czy też ich treść będzie się w dużym stopniu pokrywać? Bloki tekstów czy nawet numery tematyczne bywają formułą niezwykle atrakcyjną, ale trzeba być czujnym, by nie przesadzić. Podobnie ma się rzecz ze zbyt częstym powracaniem do poszczególnych zagadnień. Wszak „co za dużo, to niezdrowo”.
Jeśli gazeta, którą współtworzysz – albo np. dziennik internetowy (blog), jeśli zdecydujesz się go prowadzić – nie będzie różnorodna, istnieje ryzyko, że będzie czytana jedynie przez osoby o bardzo konkretnych zainteresowaniach. Zastanów się, czy na pewno tego chcesz.
Powyżej wymieniliśmy jedynie kilka podpowiedzi. Liczba tematów, które warto poruszyć wcielając się w dziennikarza/dziennikarkę obywatelską, jest nieskończona. Są wśród nich sprawy o wielkiej życiowej wadze, a także te zupełnie drobne. Nie każdy tekst musi mierzyć się z ważnym problemem społecznym, czasami warto napisać coś, co najzwyczajniej w świecie da innym rozrywkę, uśmiech czy pokrzepienie, a Tobie satysfakcję, że mogłaś/mogłeś się do tego przyczynić. Najważniejsze, żebyś wiedział/wiedziała, po co o czymś piszesz – co chcesz swoim artykułem czy nagraniem dać innym i sobie. I Ty, i czytelnicy/słuchacze/widzowie macie ograniczoną ilość czasu, dlatego warto wykorzystać go świadomie.