Ułatwienia dostępu

Przejdź do treści głównej

Jak stworzyć newsa i opowiadać historie?

O to, jak szukać tematów, jak skonstruować newsa i ciekawie opowiedzieć historię, zapytaliśmy reportera „Faktów” Macieja Mazura:

Odważ się!

Najważniejsza rada na początek – odważyć się. Gdy widzisz coś godnego uwagi, wyjmij telefon i zacznij nagrywać. Najważniejsze to żeby nie przegapić czegoś naprawdę ważnego, tzw. „zdjęcia dnia.”

Bądź też ciekawy i „pchaj się” nawet w miejsca, w których jesteś niemile widziany. Jest nawet taka standardowa dziennikarska zasada , że „jak wyrzucają cię drzwiami, to wejdź oknem”. To działa, ale oczywiście bez zbędnego szaleństwa i łamania prawa, bo to się może źle skończyć.

Jak znaleźć temat?

Przede wszystkim trzeba mieć oczy szeroko otwarte na wszystko to, co dzieje się wokół nas. Zwłaszcza zwracać uwagę na pewne niuanse i szczegóły.

Na przykładzie – nie jest sztuką opowiedzieć po prostu historię, że „ktoś ważny” gdzieś przyjechał, spotkał się i wyjechał, bo taka historia z reguły nikogo nie zainteresuje. Znacznie ciekawsze może być pokazanie reakcji ludzi na taką wizytę, tego co dzieje się w kuluarach. Przyuważmy, jak wydarzenie się komentuje, jak ktoś dziwnie się zachował, spojrzał czy uśmiechnął. Jednym słowem – przy szukaniu tematu bardzo ważne są emocje.

Jak ciekawie pokazać temat?

Stara dziennikarska zasada mówi, że w informacja powinna odpowiadać na kilka pytań: Kto? Co? Gdzie? Kiedy? Jak? Dlaczego? Ale ja bym od tej piramidy odchodził. Czasami lepiej zacząć opowieść od bardzo mało znaczącego szczegółu i przez punkt widzenia tego szczegółu patrzyć na całość.

Znów posłużę się przykładem – jeśli mamy opowiedzieć, że ulicami miasta przejeżdża papież, to dobrze jest znaleźć sobie bohatera, którego oczami będziemy tą historię pokazywać. Kiedy relacjonowałem wizytę Benedykta XVI, znalazłem kobietę czekająca na ten przejazd i całą historię opowiedziałem z jej punktu widzenia – jej emocji, podróży do stolicy, oczekiwania. Co śmieszniejsze – prawie w ogóle nie pokazaliśmy papieża, bo cały czas kręciliśmy tą panią. Znacznie ciekawsze od przewidywalnego zachowania Benedykta były jej reakcje.

Staraj się więc pokazywać to, czego nie uda się nagrać, opowiedzieć komuś innemu. Ciekawsze i bardziej ekscytujące jest to, co dzieje się „na tyłach” wydarzeń.

Język

Jeśli budujesz narrację słowami, to rób to tak, jakbyś opowiadał historię znajomym na kawie. Często wydaje się, że nasza historia powinna wyglądać jak „poprawna informacja dziennikarska”, ale takich nie publikują nawet gazety, bo jest ona niestrawna.

Używaj normalnego języka, nie konstruuj zbyt skomplikowanych zdań, nie bój się stosować kolokwializmów – historia ma brzmieć jak „gawęda”, którą opowiadasz każdemu innemu człowiekowi. Nie zastanawiaj się nad doborem słów w relacji. Innymi słowy – nie udawajmy że staramy się być mądrzejsi niż nasz widz czy czytelnik, bo wyjdziemy na głupków.

Chcesz dowiedzieć się więcej – rozmawiaj z ludźmi!

Przy szukaniu czy konstruowaniu tematu, rozmawiaj z ludźmi. Rzadko jest tak, że ktoś do nas przyjdzie i sam zacznie gadać, trzeba się przełamać i zacząć pytać. Nie zrażaj się – czasami jest tak, że próbując czegoś się dowiedzieć pytamy kolejno 5,6 osób, które nie chcą nic powiedzieć, a ta siódma mówi bardzo chętnie, a może nawet wczuje się w rolę naszego przewodnika.

Masz przewagę!

Moja przewaga jako dziennikarza polega na tym, że mam dojście do posłów, premierów, polityków, urzędników itd. Ale ty masz jeszcze większą przewagę – a mianowicie dostęp do mnóstwa innych źródeł informacji, które uciekają nam, profesjonalistom. Warto się na nich skupiać!

To jak reagują i co robią normalni obywatele jest znacznie ciekawsze od tego, jak zachowują się osoby ze świecznika, bo one wiedzą jak reagować, mają przewidywalne i wyuczone zachowania. Ty na co dzień stykasz się z bardziej nieprzewidywalnymi bohaterami, masz ich zaufanie, więc korzystaj z tego.

Dodaj komentarz